Czas na jakąś zmianę!
wtorek, 19 października 2010
poniedziałek, 18 października 2010
Mieliście kiedyś tak, że czuliście niepohamowaną chęć zrobienia czegoś oryginalnego, niekonwencjonalnego ale nie wiedzieliście co to może być? Mieliście ochotę na wyrażenie siebie w inny sposób niż wszyscy, a mimo to nic nie przychodziło wam do głowy?
Cierpię na to od jakiegoś czasu. Czuję jak coś we mnie wzbiera, jednak nie mam bladego pojęcia co z tym fantem zrobić. Być może dzieje się tak, bo mam za dużo czasu na rozmyślanie. Właściwie to cały czas narzekam na brak czasu, jednak tak między prawdą a bogiem to mam go całe mnóstwo. Nie mogę się zmobilizować do marnowania go w nieco bardziej kreatywny sposób. Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia!
Cierpię na to od jakiegoś czasu. Czuję jak coś we mnie wzbiera, jednak nie mam bladego pojęcia co z tym fantem zrobić. Być może dzieje się tak, bo mam za dużo czasu na rozmyślanie. Właściwie to cały czas narzekam na brak czasu, jednak tak między prawdą a bogiem to mam go całe mnóstwo. Nie mogę się zmobilizować do marnowania go w nieco bardziej kreatywny sposób. Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia!
wtorek, 12 października 2010
poniedziałek, 11 października 2010
Jesień się zaczęła, moi mili.

Od jakiegoś czasu oficjalnie trwa jesień. Dla mnie od zeszłej niedzieli, kiedy pierwszy raz wróciłam do domu cała przesiąknięta zapachem palonych liści, z błotem na butach, przemarznięta na kość. Lubię jesień, jest taka spokojna. Preludium do szalonej śniegiem zimy.
I pomyśleć, że zrezygnowałam z dwukołowego, żeby móc chodzić piechotą inną trasą niż do tej pory. Jesteś ważniejszy od roweru. To już COŚ.
niedziela, 10 października 2010
10.10.10
Dzisiaj urodziny miesiąca i roku. Mówią, że to szczęśliwa data. Przełomowa. No to przełamuję. Zmieniam sposób myślenia o 180 stopni i zakładam bloga. Może jedna rzecz mi się uda. Pozazdrościłam chyba Julii Powell z "Julia & Julie". Nie, nie będzie tu mowa, proszę Państwa tylko o gotowaniu. A z resztą, czas pokaże.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)